Paweł Kryst

moja strona nie całkiem prywatna

Majówka

Zaszufladkowany do: Bez kategorii — pawel at 3:48 pm on środa, Maj 12, 2010

Od kilku lat staramy się przeprowadzić jakąś wyprawę w weekend majowy aby ostatecznie odegnać zimę i przywitać ciepłe słońce i zapach budzących się do życia roślin. W tym roku jednak to się nie udało. Pogoda pod psem, a i czas nie sprzyjający. Prawdopodobnie cały rok mnie pod znakiem remontu domu i ciągłej operacji budowlanej. Więc w weekend polewałem beton stropu na zmianę z wiosennym deszczem…

Apocalypto

Zaszufladkowany do: Film — pawel at 3:43 pm on środa, Maj 12, 2010

Bardzo ciekawy film szczególnie pod względem odbioru przez współczesnego widza. Brutalność scen może niektórych przerażać jednak przecież wiadomo, iż aztekowie składali ofiary z ludzi i mniej więcej wiadomo jak to się odbywało. Ale nigdy nie zastanawiamy się jak to się odbywało od kuchni i co przeżywały ofiary, co się działo z ich rodzinami. No cóż takie to czasy były.

Nastolatkowanie

Zaszufladkowany do: Myśli moje — pawel at 1:08 pm on niedziela, Luty 14, 2010

Córka wchodzi agresywnie w okres dojrzewania ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi efektami. Z jednej strony jest to bardzo miłe patrzeć jak dziecko rośnie i zmienia się w samodzielną jednostkę. Z drugiej strony przeraża mnie perspektywa kilkuletniej huśtawki hormonów i tego całego nastolatkowania.

Jak tu nie stracić kontaktu z dzieckiem? Jak pokierować rozwojem, skoro traci się wpływ na cokolwiek? Jak wytrzymać to pyskowanie, ekspresyjne wyrażanie swoich cudownych, niezwykle odkrywczych refleksji?. Ciężka sprawa. No ale nikt nie obiecywał że będzie lekko i w końcu to każdy jakoś to przeszedł.

Zima

Zaszufladkowany do: Myśli moje — pawel at 12:49 pm on niedziela, Luty 14, 2010

Pomału dopada mnie zimowa depresja. Trochę męczące jest to całe walczenie z zimą, odśnieżanie, usuwanie sopli, przedzieranie się przez zaspy itd. Zima jest fajna jak wystarczy sobie normalnie żyć, ale jeśli jeszcze trzeba pracować to już zaczyna się problem. Utrzymanie normalnego rytmu dnia dopasowanego do obowiązków zawodowych staje się koszmarem w którym brniemy po kolana w śniegowych zaspach.

Zimą powinno się przechodzić w tryb wypoczynkowo hibernacyjny. I wtedy można by się wiosną przeciągnąć zwlec z pieca i rześko, z energią ruszyć do pracy. A tak to dociągniemy do tej wiosny ostatkiem sił z wywalonym jęzorem. Niestety takie wymogi naszej cywilizacji…

Tyle dobrego, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zniknęła grypa świńska. W tv ani jednej wzmianki nie słychać o straszliwej pandemii. Pandemia grypy przestraszyła się chyba śledztwa w sprawie sponsorowania członków komisji zdrowia.

Ale na wiosnę pewnie i tak znokautuje nas nasz normalny, swojski katarek z przeziębieniem.

Grypa

Zaszufladkowany do: Bez kategorii — pawel at 2:49 pm on poniedziałek, Listopad 30, 2009

Aktualna sytuacja grypowa w kraju pokazuje jak niesamowita jest siła mediów. Jak człowiek ogląda tv to odnosi wrażenie, że świat się kończy, pandemia zmiecie nas wszystkich i właściwie to pozostało już tylko spisać testament i przygotować się na najgorsze. No dobra ludzie chorują i to chorują solidnie, ale czy to jest takie dziwne? Jak patrzę wstecz na lata ubiegłe to też na jesień i wiosnę wszyscy chorowali. Katar, siąkanie i kichanie słychać było dookoła. Ale czy ktoś mówił o pandemii? Albo że to śmiertelna grypa? A gdzie tam. Lekarz przepisywał aspirynę i do do roboty. A jak ktoś umarł, bo i zgony się zdrzały no to cóż – osłabiony widać był.

Ja sam kilka lat temu, jak się raz w w życiu zaszczepiłem przeciwko grypie to zaraz po tygodniu byłem chory jak marzenie. Lekarz stwierdził – grypa. A ja na to, że się przecież szczepiłem. To on na to: a to w takim razie ie grypa tylko przeziębienie….

No i git. Rok w rok jestem chory na przeziębienie i dobrze. Pokicham, pokicham i żyję. Nie mogę wyjść z podziwu jak można z w sumie normalnej sytuacji wykreować kataklizm ogólnoświatowy. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale ….

Następna strona »