Paweł Kryst

moja strona nie całkiem prywatna

Sklepy internetowe

Zaszufladkowany do: Marketing — pawel at 8:56 am on czwartek, Grudzień 14, 2006

Z racji swojego zawodu przeglądam sieć i analizuję witrynki i sklepy internetowe.

Zadziwia mnie niekiedy totalny brak wyobraźni niektórych właścicieli. Aż skręca mnie w trzewiach jak widzę nieprofesjonalizm i partactwo.
Wystawiają sklep internetowy na jakimś standardowym szablonie oscommerce, podstawiają beznadziejną, brzydką grafikę, niedopasowaną rozmiarowo i kolorystycznie do reszty szablonu. Wstawiają w to kilkanaście produktów z brzydkimi, paskudnie obrobionymi zdjęciami i beznadziejnymi opisami.

I jeszcze firmują to wszystko wstawiając nazwę firmy i adres tak jakby mieli się czym pochwalić.

Ludzie przecież zła reklama to antyreklama.

Obskurna strona internetowa przynosi jej właścicielowi więcej szkody niż korzyści. Jeśli mamy coś zrobić źle to lepiej tego nie róbmy.

Na co liczą ci ludzie? Na kokosy zarobione w takim sklepie?

Przecież internauci to w większości ludzie o poziomie inteligencji co najmniej pozwalającej na obsługę komputera. Nie sądzę aby zakupili coś w takim obskurnym sklepie internetowym, który częstokroć nie ma nawet porządnego regulaminu, jeśli w ogóle go ma.

Epoka komórkowa

Zaszufladkowany do: Myśli moje — pawel at 9:15 am on piątek, Grudzień 8, 2006

Czasami w krótkich chwilach spokoju robię się bardzo refleksyjny. ;-)
Siedziałem ostatnio w banku czekając na swoją kolejkę, a Pani obok zadzwonił telefon. Z zażenowaniem zaczęła wszystkich dookoła przepraszać, że nie może wyłączyć bo to komórka syna i nie wie jak i poprosiła mnie o pomoc w odebraniu telefonu, bo swój to ona zna o ten jest inny. Oczywiście kulturalnie pomogłem odebrać telefon z wszystko mającej komóry.

Ale tak siedząc zdałem sobie sprawę, że właściwie to niepotrzebnie przepraszała. Jeszcze parę lat temu odebranie telefonu w miejscu publicznym, to i owszem był obciach, ale teraz? Każdy ma telefon. I to nie jeden, ale czasem dwa, trzy.

Żyjemy epoce telekomunikacji której symbolem jest komóra i internet tak jak symbolem starożytnego egiptu są piramidy.

Ciekawe jak zmienił się główny gadżet epoki. Kiedy byłem dzieckiem takim gadżetem był zegarek. Dostępne były zegarki z kalkulatorem, radiem,stoperem i różnymi dodatkami. Mieć zegarek to było coś i musiał mieć mnóstwo funkcji.

Japończycy tworzyli prototypy zegarków z telewizorem, telefonem itp. Starali się wpakować do zegarka co się tylko da.

W filmach s-f w zegarkach było wszystko: lasery, bomby, linki, teletransportery…..

A teraz? Zegarek to zegarek. Zresztą po co komu zegarek? Przecież jest komórka. W komórce jest zegarek. Zresztą czego niema w komórce?

Teraz gadżetem numer 1 naszej cywilizacji jest komóra. Z radiem, gps, organizeram, kalendarzem, telewizją, internetem…. no poprostu wszystkomająca.

I to już właściwie nie jest gadżet – to po prostu element podstawowego pakietu podtrzymującego przy życiu jednostkę społeczną.