15 minut
Przeczytałem z wielkim mozołem. Coelho coraz bardziej zanurza się w komercyjne tematy bez pomysłu i polotu. Właściwie nic mnie nie zachwyciło. Temat chwytliwy – sex. Ale co autor chciał powiedzieć to nie wiem. Nie zauważyłem. Może za mało bystry jestem. Zbitek dziwnych przypadków opisanych w mało porywający sposób. A już rozwaliło mnie zakończenie w którym autor jakby wyjaśnia nie wyjaśniając, że pomysł nie był jego pomysłem choć być może był i właściwie to do końca nie wiadomo jaka jest geneza “utworu”
Ciężkie wypociny w celu zmaksymalizowania ilości stron, żeby było co sprzedać wydawcy. Kicha.
Komentarze są wyłączone