Nowe wyzwanie
Nasza córka dostała na dzień dziecka małego chemika. Zabawka długo wyczekiwana i dobrze przemyślana. Co więcej zainteresowani zakupem była nie tylko Weronika, ale także jej rodzice. Każde miało ochotę troszkę poeksperymentować. Dla mnie to miła odmiana, bo po zabawie lalkami dostawałem wysypki. Wreszcie coś dla facetów.
Zakup został dokonany przez internet, paczka doszła na czas wszystko odbyło się zgodnie z planem. Z dużą niecierpliwością rozpakowaliśmy sprzęt, rozplanowaliśmy miejsce wykonania eksperymentów, omówiliśmy niezbędne środki ostrożności itp.
Nieco kłopotu było z zakupem paliwa do palnika spirytusowego. Okazało się że denaturat jest bardzo popularnym napojem alkoholowym i nie tak łatwo go dostać na rynku.
No i wreszcie przystąpiliśmy do realizacji doświadczeń. Pierwsze proste rozpuszczania i odparowania przeszły sprawnie, ale potem… No cóż zaczęły się schody. Wygląda na to że trzeba się znowu zacząć douczać. Na szczęście jest wikipedia i można szybko sprawdzić co to jest ten lakmus i oranż metylowy bo było by ciężko. ;-)