Paweł Kryst

moja strona nie całkiem prywatna

Palcem po mapie

Filed under: Myśli moje — pawel at 4:48 pm on piątek, Październik 31, 2008

Zainstalowałem sobie aplikację Google Earth. Jest to wersja beta i można ją pobrać ze stron google. Jest to aplikacja oparta na idei GoogleMap tyle że rozwiniętej i to baaardzo rozwiniętej.

Rewelacja.

Przez prawie godzinę podróżowałem sobie po świecie. Na głównym ekranie widzimy kulę ziemską którą można obracać w różnych wymiarach, przybliżać i oddalać. Nawigacja -bajka. Całość powierzchni przedstawiona za pomocą zdjeć satelitarnych o całkiem niezłej rozdzielczości, a do tego można po włączeniu różnorakich opcji nałożyć na mapy interesujące miejsca, opisy, zdjęcia, filmy z youtube i mnóstwo innych informacji z rożnorakich zasobów interentowych. Jest to chyba na razie skromna baza ale i tak imponująca. Do tego większe miasta możemy oglądać w widoku 3d z zarysem budynków.

Załóżmy że chcemy sobie pojechać do luksoru i doliny królów – znajdujemy Egipt, Luksor, Dolinę Królów i proszę – mamy opis z wikipedii, informacje oficjalnej strony turystyki Egiptu i szereg zdjęć udostępnionych prze ludzi którzy już tam byli. Rewelka. Właściwie to nie ma po co jechać i tłuc się samolotami. Wszystko można sobie gruntownie zobaczyć w domku popijając kawkę.

A może chcecie zobaczyć miejsce gdzie niekoniecznie chcielibyście się wybrać? Np. Czarnobyl? Proszę bardzo. Całkiem bezpiecznie można sobie zwiedzić to niebezpieczne acz ciekawe miejsce.

Reklamy w tv

Filed under: Bez kategorii,Myśli moje — pawel at 7:46 pm on niedziela, Październik 26, 2008

Chyba zaczynam się poważnie starzeć bo ewidentnie przeszkadzają mi reklamy w telewizji. Inteligentni spece od reklam zorientowali się już dawno, że naród przyzwyczaił się do reklam i przestał je zauważać wykorzystując sprytnie czas reklamowy na przygotowanie herbatki i postanowili zwiększyć siłę fali dźwiękowej emitowanej przez blok reklamowy. No dobra, jestem wkurzony że zmusza się mnie na siłę do wysłuchania bzdur o super proszku do prania, ale z wrodzoną sobie wyrozumiałością staram się to tolerować. Ale ostatnio poziom dźwięku reklam staje się wręcz bolesny. Nie wiem czy to mnie się słuch wyczulił?

Kolejny telewizor jaki pozwolę sobie zakupić oprócz wymaganych parametrów super jakości obrazu będzie musiał mieć funkcję wyciszania reklam. I to do poziomu 0.