Kryzys finansowy
No i zaczyna do nas docierać kryzys finansowy. Ciekawe jest jak mają się informacje medialne i przewidywania różnego rodzaju specjalistów finansistów do realiów i do życia codziennego przeciętnego obywatela. Miało nie być kryzysu bo mamy prężną i silną gospodarkę, a tu okazuje się że kredytu hipotecznego to już się raczej nie dostanie, a tym co dostali to raty wzrosły. Sprzedaż spada, święta mają być oszczędne, ludzie kupują ostrożnie. Ludzie mało kupują – gospodarka zwolni i już mamy kryzys. Ciekawe na ile kryzys jest wywołany przez media, które generując aurę zagrożenia kreują określone reakcje społeczeństwa i spadek popytu co z kolej przekłada się na problemy w gospodarce, a na ile są to realne problemy w gospodarce. Ale faktem jest, że większe firmy powiązane kapitałowo ze zgniłym zachodem, a w szczególności z niektórymi branżami jak np. motoryzacyjna już zredukowały zatrudnienie co powoduje wzrost bezrobocia i spadek siły nabywczej społeczeństwa. Ciekawe ile to potrwa ? Mądre głowy już się wypowiedziały, ale jakoś mało przekonują mnie te ich prognozy.