Park linowy
W listopadzie postanowiliśmy wybrać się w plener. Po analizie dostępnych opcji wybór padł na Park Linowy. Córka entuzjastycznie wyraziła aprobatę i po zebraniu danych ostatecznie zaplanowaliśmy wyjazd do parku linowego na Równicy koło Ustronia.
Co prawda było trochę zimno i wiało, jak to w górach, ale słoneczko też świeciło i w sumie pogoda dopisała. Dojazd prosty i w miarę dobrze oznakowany.
Generalnie polecam. Zabawa przednia zarówno dla dziecka jak i dla rodzica. Trudno czasami znaleźć opcję zabawy w której obie strony będą zadowolone, a tu z jednej strony aktywny wypoczynek z drugiej zabawa, a z trzeciej możliwość integracji dziecka z rodzicem.
Park dobrze zorganizowany i zabezpieczony. Obsługa miła. Do wyboru jest kilka tras: jedne są trudniejsze inne łatwiejsze,dla dzieci. Dziecko pokonuje trasę razem z rodzicem który musi nad nim czuwać, przepinać liny, pomagać itd. więc jest okazja wzmocnić relacje z dzieckiem. Były drabinki sznurowe, spacery po linie, po palach, huśtawki i zjazdy na rolkach. Wypas.
Jedynie mamusia troszkę została odstawiona na bok bo otrzymała zadanie robienia zdjęć z dołu. No cóż…
A po wszystkim udaliśmy się na kiełbaskę z grila i wdepnęliśmy na Równicę. W sumie nic ciekawego, ale przespacerować się warto jak już się jest pod szczytem.