Kot jednak łowny
Mimo mojego wcześniejszego przekonania iż kotek nie da rady niczego złowić z uwagi na brak właściwości maskujących sierści jednak okazało się iż wewnętrzny tygrys kotka zwyciężył. Dziś rano mogliśmy całkiem osłupieni patrzeć jak kotek dumnie nosi w pysku po całym ogrodzie wróbla. Ale miała radochę… Bawiła się i bawiła zdobyczą po czym spałaszowała w całości. Zostały piórka. Kocie jedzenie poszło częściowo w odstawkę. Po takiej dawce żywego, świeżego pokarmu kot nie jest zainteresowany chrupkami dla kotów. Efekt uboczny nowej umiejętności – spadek kosztów utrzymania kota – przeszedł na samo wyżywienie.

