Wszędobylska reklama
Zauważyłem ciekawe zjawisko związane z postrzeganiem reklam. Otóż mam wrażenie, że mój mózg zaczyna wypracowywać sobie swoisty filtr antyspamowy. Przestaję postrzegać otaczające mnie dookoła reklamy. Jest to chyba mechanizm obronny bo przesyt treści reklamowych zaczyna mi się dawać we znaki. Niestety pewnych elementów nie da się wyeliminować np. reklamy w tv. Bloki reklamowe są coraz dłuższe i coraz głośniejsze, a co gorsza coraz głupsze. Czasami zastanawiam się jak reklamodawcy mogli dać się tak zrobić w trąbę agencji reklamowej, że wyemitowano taką kretyńską reklamę. No ale może to ja jestem nienormalny, a badania marketingowe wykazały że właśnie taka idiotyczna reklama jest skuteczna? Koniec świata, jak mawiał Pawlak.