Paweł Kryst

moja strona nie całkiem prywatna

Święty Graal Święta Krew

Zaszufladkowany do: Książki — pawel at 8:06 am on wtorek, Grudzień 11, 2007

Bardzo ciekawa książka. Źródło inspiracji dla autora Kodu Leonarda.

Autorzy prowadzą śledztwo literackie/historyczne tropami tajemniczego bractwa, alternatywnej historii Jezusa, Templariuszy itp.

Z książki możemy dowiedzieć się wiele ciekawych faktów historycznych, które mogą zachęcić do dalszego poszukiwania.

Głównym wątkiem jest legenda o dziecku Jezusa i dalszej kontynuacji jego rodu, oraz tajemniczym bractwie opiekującym się przez wieki tą tajemnicą.

Jednak na tej kanwie możemy spojrzeć z nieco innego punktu widzenia na historię Europy i Francji w, którą wplecione są elementy układanki rozpracowywanej przez autorów.

W książce znajduje się wiele ciekawych elementów historii, których zazwyczaj nigdy nie poznaliśmy bo nie były przedstawiane na lekcjach historii i nie były zbyt ciekawe dla mediów lub takie które zostały przemielone i tak zmasakrowane przez wielokrotne interpretacje że zatraciły pierwotny sens.

Możemy np. dowiedzieć się gdzie i kiedy pierwszy raz pojawiła się “Legenda o Królu Arturze” i jaką miała pierwotną formę. Albo np. o tym gdzie i kiedy pierwszy raz pojawia sie “Legenda o Świętym Gralu” i kto to byli Merowingowie.

Z tej książki dowiedziałem się np. tego że czeki podróżne wymyślili i stosowali jako pierwsi Templariusze.

15 minut

Zaszufladkowany do: Książki — pawel at 9:10 am on środa, Listopad 7, 2007

Przeczytałem z wielkim mozołem. Coelho coraz bardziej zanurza się w komercyjne tematy bez pomysłu i polotu. Właściwie nic mnie nie zachwyciło. Temat chwytliwy – sex. Ale co autor chciał powiedzieć to nie wiem. Nie zauważyłem. Może za mało bystry jestem. Zbitek dziwnych przypadków opisanych w mało porywający sposób. A już rozwaliło mnie zakończenie w którym autor jakby wyjaśnia nie wyjaśniając, że pomysł nie był jego pomysłem choć być może był i właściwie to do końca nie wiadomo jaka jest geneza “utworu”

Ciężkie wypociny w celu zmaksymalizowania ilości stron, żeby było co sprzedać wydawcy. Kicha.

Świat Zofii – Jostein Gaarder

Zaszufladkowany do: Książki — pawel at 8:43 am on środa, Styczeń 3, 2007

Fantastyczna książka.

Wstęp do świata filozofii dla początkujących z naciskiem na dzieci i młodzież. Na bazie tajemniczej przygody dziewczynki o nieprzypadkowym imieniu Zofia przedstawione zostały w bardzo przystępny sposób główne założenia filozofii.

Prześlizgując się przez historię filozofii poznajemy jej główne nurty i powoli zaczynamy zadawać sobie podstawowe pytania: dlaczego? po co?
Na pewno będę chciał aby tę książkę przeczytała moja córka.

Diabeł ubiera się u Prady

Zaszufladkowany do: Książki — pawel at 4:36 pm on poniedziałek, Listopad 27, 2006

Właśnie skończyłem czytać książkę Lauren Weisberger “Diabeł ubiera sięu Prady”

Bardzo ciekawa pozycja i moim zdaniem warta przeczytania.

Niezbyt ciężka ale i niezbyt lekka – taka troszkę relaksacyjna.

Dobry warsztat pisarski. Jedna z tych pozycji, które jak się zacznie czytać to nie chce się przerywać na pracę, a na ostatniej stronie żałuje się, że to już koniec. [a cegiełka jest!].

Żadnych niepotrzebnych wątków pobocznych, nieciągłości stylu, nierównej akcji.
Historia pokazuje kulisy świata elit wielkiej mody, bardzo odległe i trudne do zrozumienia dla nas maluczkich. Jednak mając świadomość o doświadczeniach autorki można założyć prawdziwość realiów książki.

Ciekawie pokazany proces uwikłania młodej, ambitnej dziewczyny o zdrowym “kręgosłupie moralnym” i ukształtowanym światopoglądzie w matnię świata całkowicie jej obcego. Jakże prosto i gładko można zamanipulować młodą osobą do tego stopnia, że zaprzedaje wszystkie swoje wartości dla ulotnej wizji kariery zawodowej i jest gotowa do największych poświęceń psychicznych i fizycznych, aby sprawdzić się w pierwszej pracy.

Szokujące. Ale jakże prawdziwe. Wielu młodych ludzi na etapie pierwszej pracy styka się ze światem “prawdziwej pracy” i bardzo często nasiąka zasadami, atmosferą, priorytetami, które nie zawsze są uniwersalnie właściwe tylko dlatego, że nie mając innych doświadczeń myślą iż widocznie tak to właśnie jest – właśnie takie jest życie. Nasiąkają i wsiąkają na zawsze.

Każdy kto przeżył swoje pięć minut w pracy podczas realizacji “misji niemożliwej” na podwyższonej adrenalince i żołądku ściśniętym ze stresu powinien się utożsamić z bohaterką.

Ale sama książka nie jest, aż tak przygnębiająca. Dość lekki styl rozwesela temat i sytuację.

Chociaż wydaje mi się, iż jest to książka bardziej kobieca i przez mężczyzn może być nie zrozumiała. Cała historia jest opowiedziana z bardzo kobiecego punktu widzenia. “Prawdziwi faceci” chyba nie zrozumieją tych wszystkich rozterek, dylematów i poświęceń. Przecież pewne sprawy można tak prosto rozwiązać…. ;-)

PS. To i film pewnie oglądnę. Ale do kina na to nie pójdę. Choć pewnie całe tabuny pięknych kobiet będą spacerowały po ekranie.